Zjazd Absolwentów Szkoły Rolniczej w Golądkowie w dniu 5 czerwca 2004 roku

 

Aby na zdjęciu, aby je powiększyć

I część uroczystości - msza św. w kościele w Winnicy:

Poczet z nowym sztandarem Czytanie mszalne czyta Jarosław Kalinowski Urszula Fabisiewicz śpiewa psalm Ks. Czesław Stolarczyk czyta ewangelię i głosi homilię Bożenna Guzel czyta modlitwę wiernych Dary przynoszą: Eligiusz Bieliński, Janina Koprowska, Ludwik Koprowski Mszę św. odprawiają, od lewej: ks. Stanisław Drozd, ks. Marcin Łukasiewicz, ks. Stanisław Struś, ks. Czesław Stolarczyk

Poświęcenie sztandaru:

Komentarz dotyczący symboliki i znaczenia sztandaru czyta Wanda Zawadzka Ks. kan. Stanisław Struś proboszcz par. Winnica święci nowy sztandar

Zgromadzeni na mszy św.:

Zgromadzeni na mszy św. Zgromadzeni na mszy św. Zgromadzeni na mszy św. Zgromadzeni na mszy św.

Część oficjalna uroczystości na placu przed szkołą:

Dyrektor Antoni Fabisiak prezentuje sztandar Uczestnicy zjazdu Uczestnicy zjazdu Uczestnicy zjazdu Prof. Aldon Zalewski przewodniczący Komitetu Organizacyjnego wita gości Hanna Sierzan-Kostka - prowadząca uroczystość Przemawia dyrektor A. Fabisiak Danuta Gogolewska - żona byłego dyrektora szkoły

Uczestnicy zjazdu absolwentów:

Przemówienia gości:

Starosta pułtuski Tadeusz Nalewajk Jarosław Kalinowski Wizytator Krystyna Rusin Jan Aust - dyrektor ARiMR w Warszawie Jan Żurawiński - absolwent z 1934 r. Jeden z absolwentów recytuje wiersz swojego autorstwa

Wyróżnienia i odznaczenia:

Uczestnicy uroczystości:

Część artystyczna w wykonaniu młodzieży szkolnej:

Zespół Golądkowo Zespół Golądkowo Montaż poetycko-muzyczny Montaż poetycko-muzyczny Montaż poetycko-muzyczny Montaż poetycko-muzyczny Zespół Golądkowo Zespół Golądkowo

Spotkania:

[Powrót na początek]

   W 1924 roku rozpoczął się pierwszy rok nauki w szkole w Golądkowie. Była to 11-miesięczna Powiatowa Szkoła Rolnicza Męska. Minęło więc 80 lat funkcjonowania szkoły (z przerwą na okres II wojny światowej i powojenne lata odbudowy).

   Co 10 lat, począwszy od 1964 roku, szkoła uroczyście obchodzi swoje jubileusze, łącząc je ze zjazdem absolwentów. Sobota 5 czerwca 2004 roku w Golądkowie była właśnie takim świątecznym dniem.

    Zaczęło się bardzo podniośle i poważnie – mszą świętą w kościele w Winnicy. Nabożeństwu przewodniczył ks. kan. Stanisław Struś, a współcelebransami byli księża – absolwenci golądkowskiej szkoły: ks. Stanisław Drozd (z diecezji łomżyńskiej), ks. Czesław Stolarczyk proboszcz parafii Sochocin, który wygłosił homilię, ks. Marcin Łukasiewicz (wikariusz w Kobyłce – w diecezji warszawskiej). W liturgię włączyli się absolwenci: Jarosław Kalinowski odczytał teksty Pisma św., Bożenna Guzel (absolwentka, obecnie nauczycielka w Golądkowie) – modlitwę wiernych, Urszula Fabisiewicz (tegoroczna absolwentka) śpiewała psalm. Dary ofiarne przynieśli Eligiusz Bieliński, Janina i Ludwik Koprowscy.

    W czasie mszy św. modlono się za zmarłych nauczycieli i absolwentów, a także za całą społeczność szkoły. Ksiądz proboszcz St. Struś poświęcił nowy sztandar szkoły ufundowany przez absolwentów.

    Miejscem dalszej części uroczystości był plac przed szkołą w Golądkowie, gdzie ustawiono okazałą scenę. Całość imprezy żywo i z wdziękiem prowadziła Hanna Sierzan-Kostka, pedagog szkolny, a pierwszym punktem była prezentacja nowego sztandaru przez dyrektora Fabisiaka. Na sztandarze widnieje wizerunek Jadwigi Dziubińskiej – patronki szkoły oraz polskie symbole narodowe.

    Gości powitał przewodniczący Komitetu  Organizacyjnego – prof. zw. dr hab. Aldon Zalewski, absolwent z 1960 r. Byli wśród nich: starostowie pułtuscy T. Nalewajk i W. Saracyn, przedstawiciele Ministerstwa Oświaty, Kuratorium, radni Sejmiku Mazowieckiego Witold Chrzanowski (absolwent Golądkowa), Jerzy Król. wójtowie Winnicy, Pokrzywnicy, Gzów oraz inni ważni goście.

    „Praca nad młodzieżą jest dziś najważniejszą sprawą” – to słowa J. Dziubińskiej wygłoszone na posiedzeniu Sejmu w 1921 r. Nie straciły na aktualności i może dlatego od nich dyrektor Antoni Fabisiak rozpoczął swoje przemówienie. Przedstawił 80-letnią historię szkoły, którą tworzy 7 tysięcy absolwentów. Wielu z nich nie żyje, wielu zginęło w czasie wojny, co upamiętnia tablica w holu szkoły – przypomniał dyrektor. Pamięć zmarłych uczczono chwilą ciszy.

    Na ręce dyrektora wpłynęły listy od znamienitych osób: premiera Marka Belki, ministra oświaty Mirosława Sawickiego, ministra rolnictwa Wojciecha Olejniczaka. Odczytano je zebranym, zawierały słowa gratulacji i uznania dla 80-letniego dorobku szkoły oraz życzenia pomyślności i sukcesów.

    Z kolei głos zabrał starosta pułtuski Tadeusz Nalewajk, dziękując za trud nauczania i wychowania. Obecność absolwentów na zjeździe świadczy, że szkoła dobrze zapisała się w ich pamięci – stwierdził starosta.

    Szkoła w Golądkowie szczyci się absolwentami, a tych, którzy osiągnęli sukces, jest bardzo wielu. Profesor Aldon Zalewski absolwent z 1960 roku utrzymujący stały kontakt ze szkołą jest jednym z tych, z których jesteśmy dumni. Profesor Zalewski wygłosił wykład: „Problemy – szkoła w XXI w, szkoła w UE”, mając na myśli ZSR w Golądkowie.

    Jubileusz szkoły zwraca uwagę władz państwowych i samorządowych na pracę nauczycieli i administracji. Nagrodzono łącznie 10 osób: wręczono Srebrne i Brązowe Krzyże Zasługi, medale KEN i nagrodę starosty.

    Lista mówców tego dnia była długa. Wśród przemawiających nie mogło zabraknąć Jarosława Kalinowskiego absolwenta, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, gdyż sięgnął aż po fotel wicepremiera. Z niemałym wzruszeniem przyjęliśmy jego słowa: „W życiu każdego człowieka są takie miejsca, do których się powraca, są ludzie, którzy kształtowali naszą osobowość i wpływali na to, kim dziś jesteśmy. W imieniu absolwentów składam serdeczne podziękowanie naszym nauczycielom za to, że ukształtowali nas na dobrych Polaków. A Golądkowo – nasza szkoła – któż nie będzie jej mile wspominał, najpiękniejszych lat swojej młodości, pierwszych miłości...”

    Ciepłe słowa usłyszeliśmy też od wizytator Krystyny Rusin z Ciechanowskiej Delegatury Kuratorium. „Mam przyjemność... współpracować ze szkołą w Golądkowie. (...) Ta szkoła wspaniale łączy tradycję z nowoczesnością. (...) Bardzo duża liczba nauczycieli podjęła drogę awansu zawodowego, co przekłada się na podniesienie jakości pracy szkoły. Szczyci się wieloma znakomitymi absolwentami; dobrze przygotowuje młodzież do wyzwań, jakie czekają w europejskiej wspólnocie”.

    Życzenia i gratulacje usłyszeliśmy z ust Jana Austa – dyrektora ARiMR w Warszawie, Zofii Wróbel prezesa ZNP w Pułtusku.

    Gromkimi brawami powitano nestora absolwentów – pana Jana Żurawińskiego z Kacic. Szkołę ukończył w 1934 r. Zabierając głos wspomniał swoich profesorów i podkreślił to, że uczniowie z Golądkowa w tamtych czasach byli wzorem prowadzenia gospodarstwa dla okolicznych rolników.

    Kolejny mówca – jeden z rolników wyrecytował wiersz swojego autorstwa, wyrażający żal za epoką życia wiejskiego, która odchodzi. Jak zastrzegł, nie chodzi mu o eurosceptycyzm, lecz o zachowanie tych wartości, które dawniej były bardzo żywe.

    Na koniec części oficjalnej prowadząca Hanna Sierzan-Kostka skierowała słowa podziękowania do osób, firm i instytucji, które pomogły szkole zorganizować uroczystość. Wielu gości podarowało szkole prezenty.

    Po przemówieniach przyszedł czas na przeżycia artystyczne. Tych dostarczył najpierw Zespół Pieśni i Tańca „Golądkowo”. Kolorowe ludowe stroje tancerzy na trwale skojarzyły się z golądkowskim krajobrazem, a niejednemu z oglądających niewątpliwie przypomniały się czasy, gdy to on sam wywijał polkę z przytupem czy śpiewał „O mój Jasieńku...”

    Atmosferze dawnych wspomnień sprzyjał też występ młodzieży szkolnej przygotowany przez nauczycielki Justynę Cieślak i Hannę Sierżan-Kostkę. „Byliście takimi samymi uczniami jak my; w murach tej szkoły jest zapisana cząstka waszego życia...” – takie m.in. słowa usłyszeli byli uczniowie szkoły od obecnych uczniów. „Powróćmy jak za dawnych lat” – śpiewali absolwentom, zachęcając ich do wspomnień.

Gdy na zakończenie programu ponownie wystąpił zespół ludowy, deszczowe chmury krążące nad Golądkowem wstrzymały się z deszczem do zakończenia plenerowej części imprezy. Później deszcz nie zdołał już zakłócić następnych punktów programu, gdyż te – obiad, spotkania w grupach – przewidziano pod dachem. Ileż tu było okazji do wspomnień, serdecznych rozmów, opowiadań, o tym, co się wydarzyło.

   

    A wieczorem – wszyscy w doskonałych nastrojach bawili się na balu absolwenta. Po paru godzinach spędzonych w starym, dobrze znanym towarzystwie podkreślano trafność hasła umieszczonego nad sceną w sali balowej „Choć w papierach lat przybyło, wciąż jesteśmy tacy sami...”.

    Atmosfera balu była niepowtarzalna – otwartość, radość spotkania, życzliwość, żywiołowość – trudno wyrazić wszystkie nastroje tej nocy. Tworzyli je wspaniale bawiący się absolwenci, a przyczynili niewątpliwie i ci, co może nieco w cieniu pracowali przy dekoracji, pracach porządkowych, przygotowaniu posiłków. Jeśli chodzi o te ostatnie, to było w czym wybierać: od specjałów staropolskiej kuchni, przygotowanych pod kierunkiem Ireny Fabisiak do przeróżnych przysmaków oferowanych na stole szwedzkim przez Dorotę Szymczuk i jej podopieczne z technikum żywienia. Nie można pominąć też wkładu pracy pani Teresy Wojtczak i wszystkich pań kucharek z internackiej kuchni.

    Szybko minęły miłe chwile. Pozostały wspomnienia, odnowione przyjaźnie, odświeżone adresy. Zjazd absolwentów jest jedyną okazją do spotkania wszystkich roczników absolwentów szkoły.

    [Powrót na początek]